Kolejne badanie i wynik

Lilka wczoraj miała kolejne badania. Lilkowa mama dość długo nam nic nie pisała, więc czuliśmy, że coś jest nie tak.

Lilka badanie przeszła bardzo źle. Najpierw próbowali jej wbić weflon, ale nie udało się. Mała najadła się bólu. W końcu zaprzestali i zdecydowali się na podanie innego znieczulenia. Po którym Lilik była praktycznie nieprzytomna przez 5h. Znieczulenie jakie podali powinno zacząć działać po 30 minutach, Lilik odleciała po 3 – to też było niepokojące.

Samo badanie było bardzo traumatyczne dla rodziców, wspominając jeszcze nie tak dawno NIEDOPUSZCZALNE zachowanie personelu z innego szpitala. Tym razem jednak Dr. Winczewska została z Lilik w pokoju zabiegowym co dawało chociaż kropinkę spokoju. Chociaż i ten spokój przerywany był silnymi wybuchami płaczu Lilki (nie potrafimy jeszcze wytłumaczyć sobie dlaczego płakała, skoro miała znieczulenie i spała). Także cała ich 3ka dużo przeszła na wczorajszym badaniu.

Diagnoza:

Ostatecznie wynik badania wskazał ZAPALENIE jelita cienkiego. Coś jest też w dwunastnicy, dlatego została jeszcze poprana próbka do dalszych badań.

Nie mogę też nie wspomnieć o kosztach. Gdybyśmy nie zdecydowali się na badanie prywatnie, czekalibyśmy rok(!) na NFZ. Nie mogliśmy sobie na to pozwolić, bo zaczęła już wychodzić kupka z krwią oraz Lilka od jakiegoś czasu miała ,,dziwne ataki” nie padaczkowe ale widoczne bólowe. Koszt tego badania wyniósł 670pln.

Ja staram się rzadko pisać o kosztach tych wszystkich lekarzy, badań, reha…Nie wspominając w ogóle o tym co jeszcze nas czeka kiedy Lilka będzie potrzebowała dodatkowych pomocy specjalistycznych (wózek, łóżko, siedzisko…) Dzisiaj musiałam się pożalić….670zł za badanie…. Każdy medal ma 2 strony i ja to rozumiem. Nie robił nam tego badania człowiek z ulicy, badanie nie było wykonywane w garażu za sklepem… Po prostu 670zł w portfel szczypie bardzo. Każda wizyta u tego specjalisty to koszt 170zł – badania zaczynają się od ok.400zł —-> Gdybyśmy jednak MUSIELI czekać na naszą kolejkę na badanie….to piszę wam ze szczerego serca – nie wiem czy doczekali byśmy się….

Badanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.